Srebrny jubileusz
Jubileusz jest z definicji rocznicą wydarzającą się rzadziej, niż co roku, jest, więc okazją do niecodziennych wydarzeń, a takim zdecydowanie był koncert z okazji 25 - lecia Chóru, którego wypracowaną przez lata wizytówką stała się niezwykła starannie dobrana różnorodność repertuaru wykonywana z nieustającą dbałością o każdą wyśpiewaną nutę, siłą jest pasja, zaangażowanie pracowitość i wzajemny szacunek wszystkich współtworzących zespół dyrygentów i chórzystów oraz współpracujących trenerów emisji głosu, kompozytorów i autorów tekstów oraz opracowań.
Koncert jubileuszowy odbył się w gościnnych progach Kościoła św. Andrzeja Boboli z udziałem wielu gości specjalnych między innymi Doroty Wojnowskiej, Magdaleny Wolskiej, Marka Raczyńskiego i Marcina Łukasza Mazura. Wśród publiczności nie zabrakło przedstawicieli władz miasta, samorządu, województwa, instytucji kulturalnych i oświatowych, dyrektorów szkół i grona pedagogicznego, uczniów i absolwentów, niezawodnych przyjaciół i fanów zespołu oraz gospodarzy Kościoła, księdza prałata a jednocześnie proboszcza Jerzego Ważnego i diakonów parafii.
Wyjątkowy utwór i niezwykła kompozycja do oryginalnych słów, wymagająca nieprzeciętnego wykonania oraz podzielenia chóru na dwie grupy, gdzie jedna z nich śpiewa partię wiodącą, druga, umiejscowiona w dużym oddaleniu odpowiada naśladując echo w wykonaniu grupy starszej i absolwentek Chóru pod dyrekcją Zdzisława Ohara utwór Marcina Łukasza Mazura do słów wiersza Joanny Kulmowej "Echo i echo" rozpoczął jubileuszowe święto Chóru.
Prezentacja pod dyrekcją Karoliny Filipczak wybranych na koncert jubileuszowy utworów pokazała przekrój możliwości wokalnych, spójność i wysoki poziom artystyczny grupy młodszej. Skrupulatność wykonania klasycznego utworu chóralnego „Dróżka przez pole” Józefa Świdra do słów Józefa Ratajczaka oraz nie łatwej melodii ludowej z Podhala w opracowaniu Ireny Pfeiffer „Ta wodzicka czysta” było na najwyższym poziomie. Kolejnym zaprezentowanym utworem była kreatywna kompozycja Grega Gilpina kompozytora i aranżera oraz szanowanego dyrygenta chóralnego w Stanach Zjednoczonych i na świecie – „Whisper” gdzie szepczące dźwięki w sprytny, energiczny i zabawny sposób muszą wybrzmieć dykcyjnie na wszystkich poziomach dynamicznych.
W codziennym życiu nie wszyscy mogą usłyszeć głos, dlatego niezwykle poruszający był przekaz w utworze „Can you hear me?” Boba Chilcotta brytyjskiego kompozytora, dyrygenta i piosenkarza przez grupę prostej wiadomości: „Czy widzisz, czujesz, słyszysz mnie, słońce też?” wyrażonej językiem migowym. Taki utwór w repertuarze to prawdziwy klejnot.
Talent, który się ma, pasje, której się nie zapomina, muzykę w sercu i wypracowany warsztat to zdecydowanie słowa opisujące wszystkich razem i każdego z osobna, kto chociaż na chwilę był wśród tej chóralnej społeczności. Dowód? Zmieniając program koncertu, absolwentki po jednej próbie brawurowo, wykonały pod czują ręką Zdzisława Ohara utwór patriotyczny Tadeusza Maklakiewicza "O Polsko".
Najmłodsi adepci sztuki chóralnej prowadzeni przez Zdzisława Ohara, w utworach Krystyny Gowik „Śmieszna piosenka”, Sławomira Kaczorowskiego „Kręgle i kura” oraz Barbary Kolago „Roześmiana piosenka” pomimo prostych kompozycji i wspaniałego przekazu czystej dziecięcej energii wywołującej uśmiechy na twarzach publiczności, starannie i dokładnie wyśpiewali każdą nutę prezentowanych utworów.
Kunszt chóralnego śpiewu a capella zaprezentowała grupa starsza prowadzona przez Zdzisława Ohara świadoma swoich umiejętności wokalnych, posiadająca technikę pozwalającą na najwyższy poziom interpretacji utworów współczesnego polskiego kompozytora, dyrygenta i pianisty Piotra Jańczaka. Wykonanie „Miserere” (Zmiłuj się) budowało nastrój kompozycji od efektownego unisono poprzez zwiększenie dynamiki rosło w intensywności aż do błagalnego wykrzyknienia „Domine” (Panie) z hipnotyzującym „quoniam ad te clamavi”, (którzy do Ciebie wołamy) nie dając wytchnienia od emocji i intensywności przeżyć. „De profundis” stanowiące swoiste wyzwanie nawet dla chórów profesjonalnych, głównie pod względem wyrazowym, będące jednym z najtrudniejszych utworów pod względem wyrazu emocjonalnego, niełatwe dźwiękowo zaśpiewane było ze szczególną dbałością, aby zaistniały nie tylko dźwięki, ale także to, co między nutami oraz „Fortuna imperatrix mundi”, w której wybrzmiały nie tylko kruchość i zmienność Fortuny, ale wszystkie wyśpiewana na najwyższym poziomie kaprysy zmiennej bogini ludzkich losów… Na zakończenie grupa zaprezentowała „Tu Es” Vytautasa Miskinisa pięcioczęściowy utwór tekstowo będący swobodnym połączeniem kilku fragmentów tekstu zaczerpniętych z Nowego Testamentu i Ewangelii wg. św. Mateusza 11, 3-5, wykonany z krystalicznie czystą intonacją oddającą trafnie charakter kompozycji różnicując w doskonały sposób poszczególne części zmienną dynamiką, przyspieszaniem, zwalnianiem tempa, zgłośnieniem i ściszaniem.
Wraz z kolejnymi prezentacjami grup zmieniały się nastroje i emocje towarzyszące utworom, ale serca dyrygentów i chórzystów zdecydowanie biły szybciej przed najważniejszym punktem programu, prawykonaniem utworu współczesnego polskiego kompozytora Marka Raczyńskiego skomponowanego specjalnie dla Chóru na obchody jubileuszu 25-lecia. "Benedic, anima mea Domino" Błogosław duszo moja Pana twego … (Ps 103,1,15-17,20-22) to utwór podzielony na trzy różne w charakterze i przekazie części Benedic, anima mea, Domino (Błogosław moją duszę!), Homo: Sicut fenum dies eius (Dni człowieka są jak trawa), Benedicite Domino (Chwalmy Pana). Każdy z poszczególnych elementów kompozycji wykonany został z dbałością i dokładnością tworząc nadzwyczajny klimat brzmienia każdej zapisanej na partyturze przez kompozytora nuty i emocji. Zestawienie współbrzmienia głosów grupy młodszej z dojrzałymi głosami grupy starszej Chóru podkreśliło odpowiednio wyraz przekazu utworu potwierdzając tym samym wysoki poziom artystyczny oraz właściwy i profesjonalny sposób wykorzystania posiadanej wiedzy, przygotowania i doświadczenia osiągając wykonanie na najwyższym poziomie nie tracąc przy tym ciepłego i pozytywnego odbioru widowni.
Emocje prawykonania ostudziła … kołysanka. Jedną z najbardziej znanych polskich kołysanek napisaną w 1938 roku z muzyką Henryka Warsa do tekstu Ludwika Starskiego z repertuaru Adolfa Dymszy i Eugeniusza Bodo wykonaną po raz pierwszy w polskim filmie Paweł i Gaweł „Ach, śpij kochanie” w opracowaniu Doroty Wojnowskiej i Piotra Lewandowskiego Chór wykonał przy niespotykanym, na co dzień i niesamowicie efektownym, akompaniamencie ręcznych dzwonków diatonicznych. Na zakończenie koncertu trochę przekornie zabrzmiało bardzo trudne technicznie i wokalnie „Time to Say Goodbye (Con Te Partiro) „ z repertuaru Andrea Bocelli muzyką Francesco Sartori i tekstem Lucio Quarantatto, w opracowaniu Maca Huffa wykonaniu grupy starszej pod dyrekcją Zdzisława Ohara i fortepianem Ireneusza Krupy, jednak to nie czas pożegnań tylko chóralna obietnica „Z tobą powinienem żyć” na kolejne lata … Zawsze mądrym i trafionym w sedno słowem Koncert poprowadziła Małgorzata Sagan, przy fortepianie towarzyszył grupom Ireneusz Krupa.
Jubileuszowe święto Chóru miało niezwykle ciepły odbiór, które zakończyło kilka bisów z bardzo długą i głośną owacją na stojąco, którą publiczność podsumowała koncert.
"Benedic, anima mea, Domino" Marek Raczyński
9 min 7 sek